Kończymy wczoraj już pracę, do kierowniczki dzwoni telefon. Kończy rozmawiać i pyta nas:
- Która z pań przyjechała do pracy beemką??
- Ja - odpowiada jedna z dziewczyn - A co się stało??
- Nie wiem, nie powiedzieli mi, zaraz wychodzimy to się dowiemy
- No kuuurwa...
Nie wiedziałyśmy co się dzieje, więc oczywiście zaczęłyśmy snuć domysły, że ktoś stuknął, że coś zastawiła, że przyjechała straż miejska i nie ma gdzie postawić.
Ja byłam najbardziej zainteresowana, bo koło jej beemki stał mój Żuczek. Wyszłyśmy z pracy pierwsze żeby szybko zobaczyć co się stało, jesteśmy już na parkinku, a tam pomiędzy naszymi samochodami stoi taczka.
Zaczęłyśmy dziwić się na głos co podsłyszał facet stojący obok. Mówi:
- A to pani samochód?? Nieee, nic się nie stało, ja chciałem tylko liście zagrabić i ten samochód mi trochę przeszkadza
Autor(ka) wpisu:
Ta witryna internetowa wyswietla wpisy z pingera, w których występuje słowo "jedna". Dzęki temu możesz przeglądać tylko te wpisy, które Cię interesują.